Automatyzacja zdejmuje z ludzi pracę, którą i tak robi komputer.
Dziś większość mojej pracy to automatyzacje. Przepisywanie danych z maila do systemu, składanie raportu z trzech plików, pilnowanie, czy ktoś odpalił synchronizację: to godziny tygodniowo, które nie wymagają człowieka. Buduję procesy, które robią to same, na Waszym serwerze i z Waszymi dostępami.
Audyt procesu: co dokładnie się dzieje dziś, krok po kroku, z czasami
Wdrożenie na Waszym serwerze, z dokumentacją i dostępami po Waszej stronie
Logi, powiadomienia o błędach i plan, co robić, gdy zewnętrzne API przestanie odpowiadać
Przekazanie: jak to uruchomić, zatrzymać i zmienić bez mojego udziału
Punkt wyjścia
Poznajesz któreś z tych sytuacji?
Cztery miejsca, w których firmy tracą najwięcej godzin, zwykle nie zauważając tego, bo wszyscy zdążyli się przyzwyczaić.
01
Ta sama informacja wpisywana w trzy miejsca
Zamówienie przychodzi mailem, ktoś przenosi je do arkusza, potem do systemu, a na koniec do zestawienia dla księgowej. Cztery razy ta sama treść i cztery okazje do literówki, której nikt nie wyłapie.
02
Raport składany ręcznie z kilku plików
Co tydzień ktoś pobiera eksporty, skleja je w arkuszu i rozsyła mailem. Pół dnia pracy na zestawienie, które jest aktualne przez jeden dzień i którego i tak nikt nie otwiera w poniedziałek.
03
Wszystko stoi, gdy jedna osoba jest na urlopie
Proces działa, dopóki ktoś pamięta, żeby go uruchomić o właściwej porze. To nie jest proces firmy, tylko nawyk jednego człowieka, i widać to dopiero, gdy tego człowieka nie ma.
04
Każdy system pokazuje inną liczbę
Magazyn mówi jedno, sklep drugie, arkusz trzecie. Nikt nie wie, która wartość jest prawdziwa, więc na wszelki wypadek sprawdza się ręcznie, co zajmuje więcej czasu niż samo wprowadzenie danych.
Co dostajesz
Co potrafię zautomatyzować i co Wam to daje
Narzędzie dobieram do procesu, a nie odwrotnie. Przy każdej pozycji piszę, co to jest i co realnie zmienia w Waszym tygodniu.
Przepływy między systemami w n8n
n8n to narzędzie, w którym proces układa się z klocków: pobierz, sprawdź warunek, zapisz, powiadom. Stawiam je na Waszym serwerze, nie w cudzej chmurze rozliczanej od liczby uruchomień. Korzyść jest podwójna: nie płacicie abonamentu za samo działanie, a prostą zmianę w przepływie wprowadzacie sami, bez zlecania jej programiście.
Integracje z systemami, które już macie
Allegro, Telegram, poczta, Google, arkusze, bazy danych, publiczne rejestry, webhooki i wszystko, co ma API albo choćby eksport do pliku. Dane przestają wędrować przez schowek: to, co pojawia się w jednym miejscu, samo trafia tam, gdzie jest potrzebne.
Synchronizacja i pilnowanie spójności
Dwa systemy trzymane w zgodzie: stany, ceny, statusy, dane kontrahentów. Proces wyłapuje rozjazdy i zgłasza je, zamiast po cichu nadpisywać. Kończy się ręczne sprawdzanie, która liczba jest prawdziwa.
Raporty i zestawienia bez klejenia w arkuszu
Dane z kilku źródeł składają się w jeden dokument PDF, XLSX albo CSV i lądują na skrzynce o stałej porze. Zamiast pół dnia pracy raz w tygodniu macie raport, który czeka gotowy w poniedziałek rano.
Powiadomienia wtedy, gdy da się zareagować
Alert na Telegram albo mail, gdy przekroczony zostanie próg, skończy się towar, pojawi się nowe zamówienie albo proces się wyłoży. Informacja przychodzi w momencie, w którym ma jeszcze wartość, a nie przy tygodniowym podsumowaniu.
Monitoring tego, co dzieje się na zewnątrz
Zmiany cen, dostępności, statusów przesyłek, treści na stronach, nowe ogłoszenia i zapytania ofertowe. Zamiast codziennego zaglądania w pięć miejsc dostajecie jedno zestawienie zmian.
Dokumenty, które tworzą się same
Oferta, zestawienie, etykieta, faktura pro forma, opis produktu w powtarzalnym układzie. Szablon plus dane równa się gotowy plik, bez przeklejania i bez pomyłki w numerze.
AI tam, gdzie da się sprawdzić wynik
Klasyfikowanie wiadomości, streszczanie długich dokumentów, przygotowanie szkicu tekstu albo opisu. Świadomie nie używam modeli tam, gdzie liczba musi się zgadzać co do grosza, bo model potrafi podać odpowiedź prawdopodobną zamiast prawdziwej. Przy każdym takim kroku ustalamy, kto sprawdza wynik.
Kod tam, gdzie klocki nie wystarczą
Gdy proces ma wyjątki, musi być szybki albo odporny na awarie, piszę go w Pythonie lub w Node z TypeScriptem, a przy zadaniach czasowo krytycznych w Rust. Kryterium wyboru jest jedno: co będzie działać za rok bez opieki.
Niezawodność: harmonogram, logi, ponowienia
Proces uruchamia się sam, zapisuje, co zrobił, ponawia próbę, gdy zewnętrzna usługa nie odpowiada, i zgłasza się, gdy naprawdę nie da się dokończyć. To jest różnica między wdrożeniem a skryptem, który działa, dopóki ktoś o nim pamięta.
Najpierw pomiar, potem kod
Zanim cokolwiek zbuduję, rozpisuję proces na kroki i mierzę czas każdego z nich. Czasem wychodzi, że automatyzacja się nie opłaca, i wtedy to mówię. Częściej okazuje się, że najdroższy jest krok, o którym nikt nie myślał.
Wszystko zostaje u Was
Kod, konfiguracja, serwer, klucze i dokumentacja są Wasze od pierwszego dnia. Możecie rozwijać to sami albo z kimkolwiek innym. Nie budujemy uzależnienia od jednej osoby, bo to jest dokładnie ten problem, który automatyzacja ma rozwiązywać.
Jak pracuję
Od pomiaru procesu do wdrożenia, które chodzi samo
Cztery etapy. Po pierwszym wiesz, czy to się w ogóle opłaca, i możesz na tym poprzestać.
Siadamy nad jednym procesem i rozbijam go na kroki: kto, co, w czym i ile to zajmuje. Ten etap najczęściej pokazuje, że problemem nie jest to, co wszyscy wskazują na początku.
02
Rachunek opłacalności
Liczymy godziny, które da się odzyskać, i koszt wdrożenia. Jeśli proces uruchamia się raz w miesiącu i zajmuje kwadrans, mówię, żeby zostawić go człowiekowi.
03
Budowa i testy
Buduję proces i puszczam go na prawdziwych danych obok obecnego sposobu pracy. Dopiero gdy wyniki się zgadzają, przełączamy się na automat.
04
Uruchomienie i przekazanie
Harmonogram, logi, powiadomienia o błędach, dokumentacja i szkolenie. Zostawiam Was z czymś, co rozumiecie, a nie z czarną skrzynką.
EstetykaFunkcjonalnośćWynikiSzybkość
EstetykaFunkcjonalnośćWynikiSzybkość
EstetykaFunkcjonalnośćWynikiSzybkość
EstetykaFunkcjonalnośćWynikiSzybkość
Wycena
Ile to kosztuje? Wycena po rozmowie
Nie mam cennika, bo nie mam dwóch takich samych projektów. Poniżej warianty, od których zaczynamy rozmowę. Po ustaleniu zakresu dostajesz jedną konkretną kwotę i termin, bez widełek, bez ukrytych kosztów i bez dopłat w trakcie.
Wariant
Audyt procesu
Wycena po rozmowieTydzień
Rozpisanie procesu na kroki, pomiar czasu każdego z nich, wskazanie miejsc do automatyzacji i tych, które lepiej zostawić człowiekowi. Na koniec dostajesz dokument z wyliczeniem, ile godzin miesięcznie da się odzyskać i jakim kosztem.
Dla kogo: Dla firm, które wiedzą, że tracą czas, ale nie wiedzą gdzie.
Zbudowanie i uruchomienie procesu na Waszym serwerze: integracje, harmonogram, obsługa błędów, logi i powiadomienia. Do tego dokumentacja i przekazanie, żeby dało się to zmieniać bez mojego udziału.
Dla kogo: Dla firm z powtarzalnym procesem, który zajmuje ludziom kilka godzin tygodniowo.
Pilnowanie, że procesy chodzą, reagowanie na zmiany w zewnętrznych API, dokładanie kolejnych kroków. Zewnętrzne systemy zmieniają się bez uprzedzenia i to jest najczęstsza przyczyna awarii automatyzacji.
Dla kogo: Dla firm, które oparły część działania na automatyzacji i nie mogą sobie pozwolić na jej ciche zatrzymanie.
Skrypt działa na czyimś laptopie, dopóki ktoś pamięta, żeby go odpalić. Wdrożenie oznacza, że proces uruchamia się sam na serwerze, zapisuje logi, ponawia próbę przy błędzie zewnętrznego systemu i wysyła powiadomienie, gdy czegoś nie da się naprawić automatycznie. Różnica widać dopiero wtedy, gdy coś pójdzie nie tak o drugiej w nocy.
Na czym to budujesz?
Do przepływów między systemami używam n8n stawianego na własnym serwerze. Gdy proces jest bardziej złożony, piszę go w Pythonie albo w Node z TypeScriptem, a przy zadaniach czasowo krytycznych w Rust. Procesy chodzą na serwerach z harmonogramem systemowym i menedżerem procesów, z logami i powiadomieniami. Całość stawiam na Waszej infrastrukturze albo na serwerze, który przekazuję Wam razem z dostępami.
Czy automatyzujesz też rzeczy z AI?
Tak, ale ostrożnie i tylko tam, gdzie da się sprawdzić wynik. Model dobrze radzi sobie ze streszczaniem, klasyfikowaniem i przygotowaniem szkicu tekstu. Nie nadaje się tam, gdzie liczba musi się zgadzać co do grosza, bo potrafi wygenerować odpowiedź prawdopodobną zamiast prawdziwej. Przy każdym takim kroku ustalamy, kto i jak sprawdza wynik.
Co, jeśli zewnętrzny system się zmieni?
To się zdarza i jest najczęstszą przyczyną awarii automatyzacji. Dlatego proces ma logi i powiadomienia, a nie cichnie po kryjomu. Przy współpracy ciągłej reaguję na takie zmiany, przy jednorazowym wdrożeniu dostajecie dokumentację, która mówi, gdzie szukać i co poprawić.
Ile godzin da się realnie odzyskać?
Nie znam tej liczby przed audytem i nie będę jej zmyślał. Znam ją po rozpisaniu procesu, bo wtedy widać, ile trwa każdy krok i ile razy w miesiącu się powtarza. Dopiero wtedy da się uczciwie powiedzieć, czy wdrożenie zwraca się w kwartał, w rok, czy wcale.
Czy muszę dać Ci dostęp do swoich systemów?
Do wdrożenia tak, w zakresie tego jednego procesu i najlepiej na osobnym koncie technicznym, które możecie wyłączyć jednym kliknięciem. Nigdy nie proszę o hasło główne ani o dostęp do rzeczy, które nie są potrzebne. Po zakończeniu pracy zmieniacie klucze, to standard.
Co zostaje moją własnością?
Kod, konfiguracja, dokumentacja i dostępy. Możecie rozwijać to sami albo z kimkolwiek innym, bez pytania mnie o zgodę i bez abonamentu za samo działanie tego, co już zostało zbudowane.
Kontakt
Porozmawiajmy o Twoim projekcie
Napisz, co chcesz osiągnąć i skąd dziś przychodzą Twoi klienci. Odpowiadam w ciągu 48 godzin roboczych, a jeśli nie jestem właściwą osobą do tego projektu, mówię to od razu. Wolisz szybciej? Napisz na WhatsApp.