Automatyzacje

n8n, Make czy Zapier - które narzędzie do automatyzacji wybrać

Patryk Bugaj20 września 20269 min czytania
Niebieskie kable sieciowe wpięte w panel krosowniczy
Spis treści
  1. 01Trzy różne modele rozliczania
  2. 02Własny serwer zmienia cały rachunek
  3. 03Gdzie lądują Twoje dane
  4. 04Licencja n8n: to nie jest otwarte oprogramowanie
  5. 05Kiedy który wybór jest właściwy
  6. 06Koszt wyjścia, o którym nikt nie mówi na starcie
  7. 07FAQ - n8n, Make i Zapier
  8. 08Podsumowanie

O wyborze między n8n, Make i Zapierem decydują dwie rzeczy, których nie ma w tabelkach z funkcjami: sposób naliczania opłat i to, gdzie fizycznie lądują Twoje dane. Wszystkie trzy narzędzia połączą Twoją skrzynkę pocztową z arkuszem. Różnica pojawia się przy trzytysięcznym uruchomieniu w miesiącu i przy pytaniu audytora, na czyim serwerze przetwarzane są dane kontrahentów.

Poniżej rozkładam te dwie rzeczy na czynniki pierwsze, na podstawie dokumentacji samych dostawców. Podaję też licencyjny haczyk n8n, o którym większość porównań milczy, a który potrafi mieć znaczenie, jeśli chcesz na tym zarabiać.

Trzy różne modele rozliczania

To jest najważniejszy akapit w całym tekście: każde z trzech narzędzi liczy coś innego, więc ten sam proces daje zupełnie inne zużycie limitu.

  • n8n liczy uruchomienia całego przepływu. W cenniku n8n stoi wprost: uruchomienie to jedno przejście całego przepływu i nie ma znaczenia, ile ma on kroków ani ile danych przetwarza. Dwadzieścia kroków czy dwa, to jest jedno uruchomienie.
  • Zapier liczy zadania, czyli skutecznie wykonane akcje w innych aplikacjach. Według dokumentacji Zapiera zadaniem jest to, co Zapier wykona za Ciebie w zewnętrznym narzędziu. Wyzwalacze się nie liczą, filtry i ścieżki też nie, podobnie jak kroki wykonywane w narzędziach wbudowanych w Zapiera. Krok, który spróbował się wykonać i zawiódł, również nie obciąża limitu.
  • Make liczy operacje, czyli pojedyncze uruchomienia modułów. Pomoc Make definiuje operację jako jedno uruchomienie modułu w celu przetworzenia danych albo sprawdzenia, czy są nowe. Wyzwalacz też jest modułem i liczy się jako jedna operacja niezależnie od tego, ile rekordów zwróci. Moduł przetwarzający pięć rekordów zużywa natomiast pięć operacji.

Zobacz, co to znaczy w praktyce. Weźmy jeden proces: przychodzi zamówienie mailem, system sprawdza kontrahenta, zapisuje zamówienie w bazie, aktualizuje arkusz magazynu i wysyła powiadomienie. Jeden wyzwalacz i cztery akcje. Proces uruchamia się 3 000 razy miesięcznie.

Narzędzie Co liczy Zużycie przy 3 000 uruchomień
Zapier skuteczne akcje w zewnętrznych aplikacjach około 12 000 zadań
Make uruchomienia modułów, łącznie z wyzwalaczem około 15 000 operacji

Ten sam proces, czterokrotnie i pięciokrotnie większe zużycie limitu. Dlatego porównywanie cenników po samej kwocie abonamentu jest mylące: dopóki nie przeliczysz własnego procesu na jednostki, nie wiesz, w którym pakiecie się mieścisz.

Wskazówka: zanim spojrzysz na jakikolwiek cennik, policz dwie liczby: ile razy w miesiącu proces ma się uruchomić i ile akcji wykonuje przy jednym przebiegu. Pomnóż je i dopiero z tym wynikiem wchodź na strony z cenami. Wszyscy trzej dostawcy publikują aktualne cenniki i wszyscy trzej je zmieniają, więc sprawdzaj je u źródła, a nie w cudzym zestawieniu.

Własny serwer zmienia cały rachunek

n8n można postawić na własnym serwerze i wtedy liczba uruchomień przestaje mieć znaczenie dla rachunku. To jest ta różnica, która przy większym ruchu przeważa wszystko inne. Płacisz za serwer, a nie za to, ile razy proces się wykonał.

Praktyczne konsekwencje, w obie strony:

  • Koszt jest stały i przewidywalny. Przepływ, który uruchamia się co minutę, kosztuje tyle samo co przepływ uruchamiany raz dziennie. Przy procesach monitorujących coś na bieżąco to jest przepaść.
  • Serwer trzeba utrzymać. Aktualizacje, kopie zapasowe, certyfikaty, pilnowanie, że maszyna żyje. To kilka godzin w roku, jeśli ktoś to umie, i weekend nerwów, jeśli nie.
  • Nie ma wsparcia dostawcy w pakiecie. Gdy coś pada o drugiej w nocy, nie ma do kogo napisać, chyba że masz umowę z kimś, kto to prowadzi.

Dla większości firm, z którymi pracuję, rachunek wychodzi na korzyść własnego serwera, ale nie z powodu ceny samej w sobie. Chodzi o to, że koszt przestaje rosnąć razem z używalnością. Automatyzacja rozliczana od uruchomień ma wbudowaną karę za to, że jest używana, i widać to dopiero po pół roku, gdy ktoś dokłada trzeci i czwarty proces.

Gdzie lądują Twoje dane

Przez automatyzację przechodzą zwykle dane osobowe: adresy e-mail, nazwiska, adresy dostawy, czasem dane wrażliwe. To znaczy, że wybór narzędzia jest też decyzją o powierzeniu przetwarzania, a nie tylko o wygodzie.

  • Zapier przetwarza dane w Stanach Zjednoczonych. Firma udostępnia umowę powierzenia (DPA), listę podprzetwarzających, standardowe klauzule umowne oraz powołuje się na certyfikację w ramach Data Privacy Framework. Przekazanie danych poza Europejski Obszar Gospodarczy jest więc możliwe do obsłużenia formalnie, ale wymaga świadomej decyzji i wpisania tego do dokumentacji RODO.
  • Make ma centra danych w Unii Europejskiej i przy zakładaniu konta można trafić na instancję europejską. Warto potwierdzić, na której instancji faktycznie działa Twoje konto, bo od tego zależy odpowiedź na pytanie, gdzie są dane.
  • n8n na własnym serwerze nie wysyła danych nigdzie poza Twoją infrastrukturę, poza tymi systemami, z którymi sam każesz mu się łączyć. Jeśli serwer stoi w Polsce albo w Niemczech, dane nie opuszczają EOG.

Nie jest to argument rozstrzygający dla każdego. Jeśli automatyzujesz przekładanie zadań między dwoma narzędziami projektowymi, lokalizacja serwera nie zmienia wiele. Jeśli przez proces przechodzą dane pacjentów, dane klientów kancelarii albo cenniki kontrahentów, to zwykle pierwsze pytanie, jakie pada w rozmowie.

Licencja n8n: to nie jest otwarte oprogramowanie

n8n udostępnia kod źródłowy, ale robi to na licencji Sustainable Use License, którą sam opisuje jako fair-code, a nie jako otwarte oprogramowanie. Powód podaje wprost: licencje uznawane za otwarte przez Open Source Initiative nie mogą zawierać ograniczeń co do sposobu użycia, a ta zawiera.

Ograniczenia w skrócie, w wersji, która ma znaczenie dla firmy:

  • Oprogramowania możesz używać i modyfikować na własne wewnętrzne potrzeby biznesowe albo niekomercyjnie.
  • Rozpowszechniać je możesz tylko nieodpłatnie i w celach niekomercyjnych.
  • Nie wolno usuwać ani zasłaniać informacji o licencji i prawach autorskich.

Co z tego wynika praktycznie. Postawienie n8n na własnym serwerze i automatyzowanie własnych procesów jest w porządku, bo to dokładnie ten „wewnętrzny użytek biznesowy”. Budowanie przepływów w n8n dla klientów jako usługa doradcza lub wdrożeniowa również jest dopuszczalne bez osobnej umowy. Granica zaczyna się tam, gdzie chciałbyś odsprzedawać samo n8n jako usługę, czyli hostować je i udostępniać klientom jako swój produkt. To wymaga rozmowy z n8n o licencji komercyjnej.

Piszę o tym, bo spotykam firmy przekonane, że mają „darmowe, otwarte” narzędzie i mogą z nim zrobić wszystko. Przy wewnętrznym użyciu nic złego się nie dzieje. Przy pomyśle na własny produkt oparty na cudzym silniku warto najpierw przeczytać licencję.

Nie wiesz, które z nich pasuje do Twojego procesu?

Opisz, co ma się dziać i jak często. Policzę uruchomienia, powiem, gdzie to będzie najtańsze, i uprzedzę, jeśli nie warto tego automatyzować.

Umów rozmowę →

Kiedy który wybór jest właściwy

Bez owijania, po jednym zdaniu na sytuację:

Twoja sytuacja Rozsądny wybór Dlaczego
Kilkadziesiąt uruchomień miesięcznie, proste połączenia, nikt w firmie nie zna się na serwerach Zapier najszybciej uruchomisz, gotowych integracji jest najwięcej, a przy takim ruchu koszt jest bez znaczenia
Średni ruch, rozbudowana logika, chcesz zostać w chmurze i w Unii Make rozbudowane rozgałęzienia i obsługa błędów bez pisania kodu, centra danych w UE
Proces czasowo krytyczny albo z dużą liczbą wyjątków własny kod przy kilkudziesięciu warunkach klocki stają się trudniejsze w utrzymaniu niż zwykły program

Ostatni wiersz bywa pomijany, a wraca jak bumerang. Narzędzia typu „przeciągnij i upuść” są świetne do momentu, w którym przepływ ma czterdzieści bloków i trzy poziomy zagnieżdżenia. Wtedy zwykły kod z testami jest prostszy w utrzymaniu niż diagram, którego nikt już nie ogarnia wzrokiem. Dlatego przy automatyzacjach dobieram narzędzie do procesu, a nie odwrotnie.

Koszt wyjścia, o którym nikt nie mówi na starcie

Przepływów nie przenosi się między tymi narzędziami. Nie ma eksportu z Zapiera do Make ani z Make do n8n, który zadziałałby sam. Przeniesienie to przepisanie logiki od nowa, krok po kroku, i przetestowanie wszystkiego jeszcze raz.

Przy jednym prostym przepływie to godzina pracy. Przy dwudziestu procesach zbudowanych przez trzy lata to projekt na tygodnie. Dlatego warto potraktować pierwszy wybór poważniej, niż wskazywałaby cena pierwszego abonamentu, i zadać sobie pytanie nie „co jest najtańsze teraz”, tylko „gdzie będę za dwa lata, gdy procesów będzie dziesięć razy więcej”.

Praktyczna ochrona przed zamknięciem: trzymaj poza narzędziem opis każdego procesu w formie czytelnej dla człowieka. Jedna strona na proces: co się dzieje, w jakiej kolejności, jakie są wyjątki. Wtedy przeniesienie jest przepisywaniem z dokumentacji, a nie archeologią w cudzym diagramie.

FAQ - n8n, Make i Zapier

Czy n8n jest darmowe?

Wersja, którą stawiasz na własnym serwerze, nie wymaga opłaty licencyjnej przy użyciu na wewnętrzne potrzeby firmy, ale nie jest to otwarte oprogramowanie w rozumieniu Open Source Initiative i licencja zawiera ograniczenia. Płacisz też za serwer i za czas jego utrzymania. n8n prowadzi równolegle płatną wersję w chmurze, rozliczaną od liczby uruchomień.

Które narzędzie jest najtańsze?

To zależy od kształtu procesu, a nie od cennika. Przy procesie o wielu krokach i dużej liczbie uruchomień najtańszy jest zwykle n8n na własnym serwerze, bo koszt nie rośnie z użyciem. Przy kilkudziesięciu uruchomieniach miesięcznie różnica w rachunku jest na tyle mała, że decydować powinna wygoda, a nie cena.

Czy mogę przenieść przepływy z Zapiera do n8n?

Nie automatycznie. Każde narzędzie ma własny format i własną logikę obsługi błędów, więc przeniesienie oznacza zbudowanie procesu od nowa i przetestowanie go. Dlatego warto od początku trzymać opis procesu poza narzędziem.

Czy Zapier jest zgodny z RODO?

Zapier udostępnia umowę powierzenia, listę podprzetwarzających i standardowe klauzule umowne oraz powołuje się na certyfikację w ramach Data Privacy Framework, ale dane przetwarza w Stanach Zjednoczonych. Zgodność jest więc kwestią Twojej dokumentacji i świadomej decyzji o przekazaniu danych poza EOG, a nie czymś, co dzieje się automatycznie.

Czy potrzebuję programisty, żeby korzystać z n8n?

Do prostych przepływów nie. Do postawienia serwera, zabezpieczenia go i obsługi błędów w procesach, od których zależy firma, zwykle tak. Najczęstszy układ, jaki widzę: ktoś z zewnątrz stawia i buduje pierwsze procesy, a drobne zmiany firma wprowadza sama.

Co z agentami AI w tych narzędziach?

Wszystkie trzy pozwalają wpiąć model językowy w przepływ. To rozsądne przy klasyfikowaniu wiadomości czy streszczaniu dokumentów, a ryzykowne tam, gdzie wynik musi być dokładny. Opisuję to w tekście o tym, co agenci AI naprawdę potrafią.

Podsumowanie

n8n liczy uruchomienia całego przepływu, Zapier skuteczne akcje w zewnętrznych aplikacjach, a Make uruchomienia modułów razem z wyzwalaczem. Ten sam proces daje w nich zupełnie inne zużycie limitu, więc porównywanie samych abonamentów prowadzi na manowce.

Przy małym ruchu wygrywa wygoda i wtedy Zapier jest rozsądnym wyborem. Przy dużym i rosnącym ruchu wygrywa własny serwer, bo koszt przestaje zależeć od tego, jak intensywnie korzystacie z automatyzacji. Przy danych wrażliwych argumentem rozstrzygającym bywa to, że dane w ogóle nie wychodzą z Waszej infrastruktury.

I jedna rzecz z drobnego druku: n8n udostępnia kod, ale na licencji z ograniczeniami. Do wewnętrznego użytku i do pracy wdrożeniowej dla klientów wystarczy, do budowania na tym własnego produktu już nie.

Usługa powiązana z tym tematem

Automatyzacje procesów

Powtarzalna praca, którą dziś ktoś klika ręcznie, wykonywana sama, na Waszym serwerze. Wycena po rozmowie.