Własny sklep czy Allegro? Policzmy
Spis treści
Allegro zabiera od 15% do 30% wartości zamówienia, ale daje dostęp do około 22 milionów kupujących od pierwszego dnia. Własny sklep nie pobiera prowizji, ale ruch musisz zbudować sam.
To całe porównanie w dwóch zdaniach. Reszta artykułu odpowiada na pytanie, przy jakich liczbach opłaca się jedno, a przy jakich drugie - bo odpowiedź zależy od Twojego obrotu, marży i kategorii, nie od cudzych opinii.
Ile realnie bierze Allegro?
Prowizja podstawowa to od 1% do 17% netto, zależnie od kategorii. Najniżej jest w elektronice - smartfony, laptopy. Najwyżej w modzie i obuwiu. Do tego dochodzi opłata transakcyjna oraz koszty promowania ofert, jeśli chcesz być widoczny.
W praktyce łączne opłaty pochłaniają od 15% do 30% wartości brutto zamówienia. Rozrzut bierze się głównie z kategorii i z tego, ile wydajesz na promowanie.
Jest jeszcze jeden szczegół, który zaskakuje przy pierwszym rozliczeniu: prowizja liczona jest od ceny produktu razem z kosztem dostawy. Sprzedajesz za 100 zł z wysyłką 15 zł - prowizja naliczy się od 115 zł. Przy tanich produktach z drogą wysyłką efektywna stawka potrafi być znacznie wyższa niż ta z tabeli.
Ile kosztuje własny sklep
Zero procent prowizji od sprzedaży. Zamiast niej ponosisz koszty stałe, które nie rosną wraz z obrotem - i to jest cała różnica w modelu.
| Pozycja | Allegro | Własny sklep |
|---|---|---|
| Prowizja od sprzedaży | 1-17% + opłaty | 0% |
| Prowizja operatora płatności | w opłatach | ok. 1-2% |
| Koszty stałe | brak | hosting i domena, ok. 500-1 400 zł/rok |
| Wdrożenie | 0 zł | od 3 000 zł |
| Ruch | gotowy, 22 mln użytkowników | budujesz sam |
| Dane klienta | zostają na platformie | Twoje |
Najważniejszy wiersz to ostatni. Na marketplace kupujący pamięta, że kupił „na Allegro" - nie u Ciebie. Nie masz jego adresu e-mail, nie zrobisz mu wysyłki z nową ofertą, nie zbudujesz na nim marki. We własnym sklepie ten klient jest Twój razem z możliwością sprzedaży ponownej.
Przy jakim obrocie warto się przesiąść
Granica przebiega zwykle w okolicach 30-50 tys. zł obrotu miesięcznie. Poniżej niej koszt zbudowania własnego ruchu - reklama, treści, czas - bywa wyższy niż prowizja, którą oszczędzasz. Powyżej prowizja robi się większa niż całe utrzymanie sklepu razem z promocją.
Policz to na własnych liczbach, to zajmuje minutę:
- Weź swój miesięczny obrót na marketplace.
- Pomnóż przez efektywną stawkę opłat (jeśli nie wiesz, przyjmij 20%).
- Porównaj wynik z kosztem utrzymania sklepu plus tym, co realnie wydałbyś na przyciągnięcie tych samych klientów.
Przy 30 tys. zł obrotu i 20% opłat oddajesz 6 000 zł miesięcznie. Utrzymanie własnego sklepu to kilkaset złotych rocznie. Cała różnica idzie na zbudowanie ruchu - i to jest jedyne pytanie, które trzeba sobie zadać uczciwie.
Marża, poniżej której nie warto zaczynać
Na marketplace potrzebujesz minimum 25-30% marży. Poniżej tego progu prowizja zjada zysk i sprzedajesz po to, żeby generować obrót, nie zarobek.
To pierwsza liczba do sprawdzenia przed wystawieniem czegokolwiek. Widziałem sklepy z rosnącą sprzedażą i malejącym zyskiem - różnicę zabierała prowizja, której nikt nie policzył na starcie.
Podaj obrót, kategorię i marżę - policzę to razem z Tobą i powiem wprost, czy warto. Bez zobowiązań.
Najczęściej najlepszy jest układ mieszany
W praktyce większość firm, które radzą sobie dobrze, nie wybiera - korzysta z obu kanałów, przypisując im różne role:
- Allegro jako kanał sprzedaży. Trafiasz do klientów, których inaczej nie zdobędziesz. Płacisz prowizję i traktujesz ją jak koszt pozyskania.
- Własny sklep jako miejsce marki i marży. Tu kierujesz klientów z reklamy, z wizytówki Google, z opakowania i z ulotki w paczce. Tu sprzedajesz po pełnej cenie.
Oba da się zintegrować, żeby stany magazynowe i zamówienia trzymały się w jednym miejscu. To standardowa część wdrożenia sklepu, choć zwykle wyceniana osobno.
Kiedy własny sklep nie ma sensu
- Sprzedajesz kilkanaście sztuk miesięcznie. Wtedy prowizja jest tańsza niż jakikolwiek wysiłek marketingowy.
- Twój produkt kupuje się porównując cenę i nie masz przewagi poza nią. Na własnym sklepie nikt Cię nie znajdzie.
- Nie masz kto zająć się treścią i reklamą. Sklep bez ruchu to koszt, nie kanał.
Jeśli rozważasz start, opisałem widełki i to, co wpływa na cenę, w tekście o kosztach sklepu internetowego. Wybór między platformami rozłożyłem w porównaniu WooCommerce i Shopify.
FAQ - własny sklep czy Allegro
Ile realnie bierze Allegro?
Prowizja podstawowa to od 1% do 17% netto w zależności od kategorii - najniżej elektronika, najwyżej moda i obuwie. Do tego opłata transakcyjna i opcjonalne promowanie ofert. W praktyce łączne koszty pochłaniają od 15% do 30% wartości brutto zamówienia.
Czy prowizja liczy się od ceny produktu, czy razem z dostawą?
Razem z dostawą. Jeśli sprzedajesz towar za 100 zł z wysyłką 15 zł, prowizja naliczana jest od 115 zł. To zaskakuje wielu sprzedawców przy pierwszym rozliczeniu i realnie podnosi efektywną stawkę.
Przy jakim obrocie własny sklep zaczyna się opłacać?
Granica przebiega zwykle w okolicach 30-50 tys. zł obrotu miesięcznie. Poniżej koszt zbudowania ruchu bywa wyższy niż prowizja, którą oszczędzasz. Powyżej prowizja robi się większa niż całe utrzymanie sklepu.
Jaką marżę trzeba mieć, żeby sprzedawać na marketplace?
Minimum 25-30%. Przy niższej prowizja zjada zysk i sprzedajesz po to, żeby generować obrót, nie zarobek. To pierwsza liczba, którą warto sprawdzić przed wystawieniem czegokolwiek.
Czy można sprzedawać w obu miejscach naraz?
Tak i dla większości firm to najlepszy układ. Allegro daje sprzedaż od pierwszego dnia, własny sklep buduje markę i wyższą marżę. Da się je zintegrować, żeby stany magazynowe i zamówienia trzymały się w jednym miejscu.
Podsumowanie
Allegro kosztuje 15-30% każdego zamówienia i daje ruch od pierwszego dnia. Własny sklep kosztuje kilkaset złotych rocznie i wymaga, żebyś ten ruch zbudował. Granica opłacalności przebiega zwykle przy 30-50 tys. zł obrotu miesięcznie.
Ale prawdziwa różnica nie jest w prowizji, tylko w tym, czyj jest klient. Na marketplace budujesz obrót. We własnym sklepie budujesz firmę, którą można kiedyś sprzedać.
Sklepy i katalogi B2B
Sprzedaż spięta z magazynem lub ERP, ceny per kontrahent, faktury bez przepisywania. Projekty od 25 000 zł.