Strona internetowa dla firmy produkcyjnej, która zdejmuje pracę z handlowca
Pracuję z producentami i hurtowniami, u których sprzedaż już działa, a problemem jest jej obsługa: zamówienia przychodzą mailem i ktoś je przepisuje do systemu, każdy kontrahent ma własny cennik, a katalog żyje w PDF-ie sprzed dwóch lat. Buduję katalog albo platformę spiętą z systemem, na którym firma już pracuje, zamiast dokładać kolejny panel do pilnowania.
W zakresie
- Integracja z Twoim systemem magazynowym lub ERP
- Ceny, rabaty i limity przypisane do kontrahenta
- Katalog wytrzymujący tysiące indeksów i wariantów
- Pliki techniczne i karty katalogowe do pobrania
- Wersje językowe i walutowe pod eksport
- Prawa autorskie, domena i hosting w cenie

Sprzedaż działa. Obsługa sprzedaży zjada ludzi.
Twoi kontrahenci kupują już online gdzie indziej: według badania Izby Gospodarki Elektronicznej i Mobile Institute 81% mikro, małych i średnich firm w Polsce kupuje przez internet, a średnie roczne wydatki online w B2B sięgają 67 tysięcy złotych (badanie na 877 firmach, marzec-maj 2025, publikacja wrzesień 2025). Oto sytuacje, które słyszę najczęściej.
Zamówienia przychodzą mailem, a ktoś je przepisuje
Handlowiec czyta maila, otwiera ERP i przepisuje indeksy oraz ilości. Każde przepisanie to szansa na błędny kod, pomyloną ilość albo przeoczony rabat, a koszt pomyłki to logistyka zwrotna i tłumaczenie się kontrahentowi. To nie jest problem wygody, tylko marży.
Każdy kontrahent ma swój cennik
Inne ceny, inne rabaty grupowe, inne terminy płatności i limity kupieckie. Dlatego zwykły sklep dla klientów detalicznych tu nie wystarcza: dopóki ceny nie idą z systemu, ktoś musi je pilnować ręcznie albo wysyłać cenniki w załączniku.
Sprzedaż działa tylko w godzinach pracy
Kontrahent, który chce zamówić wieczorem albo w sobotę, czeka do poniedziałku. Przy eksporcie dochodzi różnica stref czasowych: zapytanie z innego kontynentu leży w skrzynce kilkanaście godzin, zanim ktokolwiek je otworzy.
Katalog żyje w PDF-ie sprzed dwóch lat
Klient pobiera plik, w którym część indeksów już nie istnieje, a ceny są nieaktualne. Aktualizacja oznacza przerobienie całego dokumentu, więc nikt jej nie robi. Tymczasem inżynier szukający konkretnej części nie znajdzie jej w PDF-ie przez wyszukiwarkę.
Integracja systemów blokuje cyfryzację
To nie jest wrażenie, tylko zbadana bariera. W badaniu Siemensa i Keralla Research wśród firm produkcyjnych problemy z integracją systemów wskazało 37% dużych firm jako główną przeszkodę w cyfryzacji (Digi Index, badanie na 150 firmach produkcyjnych, 2023). Dlatego pytam o Twój system na pierwszej rozmowie, a nie w połowie projektu.
Co dokładnie dostajesz
Nie sprzedaję Ci nowego systemu do zarządzania firmą, bo masz już taki i nie zmienisz go dla strony. Robię tak, żeby strona rozmawiała z tym, co masz, a tam gdzie się nie da, mówię o tym przed podpisaniem umowy.
Spięcie z Twoim systemem
Comarch ERP XL i Optima, Subiekt GT i nexo PRO, enova365, SAP Business One, Microsoft Dynamics 365 Business Central. Stany i ceny płyną automatycznie, a zamówienie trafia do systemu bez przepisywania. Zanim wycenię, sprawdzam, czy Twoja licencja w ogóle udostępnia API, bo w kilku z tych systemów to osobny płatny moduł.
Ceny i rabaty per kontrahent
Po zalogowaniu kontrahent widzi własne ceny, własne rabaty, swoją dostępność i historię zamówień. Zamówienie składa z listy indeksów albo przez szybki formularz, z minimalnymi partiami i płatnością z odroczonym terminem, jeśli tak ma w umowie.
Katalog, który wytrzymuje skalę
Tysiące indeksów, warianty, filtry po parametrach technicznych i wyszukiwarka, która znajduje część po symbolu, a nie tylko po nazwie. Przy bardzo dużym asortymencie proponuję osobną warstwę do zarządzania danymi produktowymi, bo bez niej katalog rozjeżdża się przy pierwszej większej aktualizacji.
Pliki techniczne do pobrania
Karty katalogowe, rysunki, modele CAD i dokumentacja pod unikalnymi adresami, wersjonowane i możliwe do zaktualizowania bez przebudowy strony. Inżynier, który znajdzie u Ciebie gotowy plik, rzadziej szuka dalej.
Eksport i wersje językowe
Wersje językowe i walutowe poprawnie oznaczone dla wyszukiwarki, z zasadami wysyłki i podatków poza Polską. Treści pisane pod rynek docelowy, a nie tłumaczone maszynowo, bo w B2B jeden niezręczny opis techniczny kosztuje wiarygodność.
Migracja bez utraty pozycji
Przed startem robię mapę wszystkich starych adresów i ustawiam przekierowania jeden do jednego, a po publikacji pilnuję błędów w Search Console. Migracja bez przekierowań to najczęstszy sposób na utratę widoczności z dnia na dzień.
Od audytu procesu do katalogu, który zdejmuje pracę
Przy sprzedaży, która już działa, największym ryzykiem nie jest wygląd, tylko przerwana ciągłość: utracone pozycje po migracji i zamówienia, które nie doszły. Cały proces układam wokół tego ryzyka.
Audyt procesu sprzedaży
Sprawdzam, jak dziś przechodzi zamówienie: od zapytania, przez system, po fakturę i wysyłkę. Szukam miejsc, w których ktoś przepisuje dane ręcznie, bo to one kosztują najwięcej.
Sprawdzenie systemu i zakresu
Ustalam, jaki masz system i czy Twoja licencja udostępnia API. Mówię wprost, gdzie integracja będzie prosta, gdzie kosztowna, a gdzie nieopłacalna. Jeśli jest nieopłacalna, proponuję rozwiązanie pośrednie zamiast obiecywać cuda.
Katalog i ścieżka zamówienia
Projektuję strukturę katalogu pod Twój asortyment oraz osobne ścieżki dla stałego kontrahenta i dla nowego klienta, bo to dwa różne sposoby kupowania. Tu też decydujemy, czy potrzebny jest koszyk, czy zapytanie ofertowe.
Wdrożenie i migracja
Przenoszę produkty, uruchamiam integracje, płatności i dokumenty, a stare adresy przekierowuję jeden po drugim. Testy robimy na realnych danych, nie na przykładowych.
Start i pomiar
Publikacja, szkolenie obsługi i Analytics z celami. Po starcie patrzymy, gdzie kontrahenci odpadają w ścieżce zamówienia, i to poprawiamy.
Nie każdy producent potrzebuje koszyka
To jedno z pierwszych pytań, jakie zadaję, bo od odpowiedzi zależy zakres i cena. Według GUS oprogramowania klasy ERP używa 40,5% przedsiębiorstw, czyli większość firm w ogóle nie ma z czym integrować katalogu. Dla nich prostszy katalog z zapytaniem ofertowym jest tańszy, szybszy i skuteczniejszy niż platforma transakcyjna.
Pytania, które najczęściej słyszę od producentów
Ile to kosztuje i od czego zależy?
Strona firmowa z katalogiem i zapytaniem ofertowym zaczyna się od 15 000 zł, platforma B2B z integracją systemu od 25 000 zł. Podaję te progi od razu, żebyś nie tracił czasu, jeśli szukasz czegoś w innej skali. Powyżej progu cena zależy przede wszystkim od liczby indeksów, liczby integracji i tego, ile treści oraz opisów technicznych trzeba napisać od zera. Po audycie dostajesz jedną konkretną kwotę i termin wpisany do umowy.
Czy zintegrujesz katalog z moim systemem?
Zwykle tak, ale zależy to od Twojej licencji, nie od moich chęci. W Comarch ERP Optima wymiana danych idzie przez osobny, płatny moduł WebAPI. W Comarch ERP XL to oddzielnie licencjonowane WEB API. W Subiekcie GT potrzebna jest Sfera, a w linii nexo dopiero wersja nexo PRO, bo standardowy Subiekt nexo nie udostępnia API. enova365 ma WebAPI w technologii REST, wymagające odpowiedniego wariantu modułu Handel. SAP Business One korzysta z Service Layer, a Microsoft Dynamics 365 Business Central z OData. Sprawdzam to na etapie wyceny i mówię wprost, jaki koszt licencji pojawi się po Twojej stronie, zanim cokolwiek podpiszemy.
Nie mam systemu ERP. Czy to znaczy, że nie ma o czym rozmawiać?
Wręcz przeciwnie. Według GUS oprogramowania klasy ERP używa 40,5% przedsiębiorstw, więc większość firm pracuje na arkuszach i mailu. W takim wypadku nie ma sensu budować platformy transakcyjnej, tylko dobry katalog z zapytaniem ofertowym i uporządkowaną dokumentacją. To tańsze, szybsze i zwykle wystarcza na kilka lat.
Czy stracę pozycje w Google po przebudowie strony?
To realne ryzyko i najczęstszy powód spadków po zmianie serwisu, dlatego traktuję je jako osobny etap projektu. Przed startem powstaje mapa wszystkich starych adresów i przekierowania jeden do jednego, a po publikacji pilnuję błędów w Search Console. Chwilowe wahania po migracji są normalne, trwała utrata pozycji nie jest.
Czy mogę udostępniać deklaracje właściwości użytkowych na stronie?
Tak, jeśli produkujesz wyroby budowlane i spełnisz warunki rozporządzenia delegowanego Komisji (UE) nr 157/2014. Kluczowe z nich wprost przekładają się na budowę strony: treść deklaracji nie może zostać zmieniona po udostępnieniu, adres strony musi być wskazany w informacji towarzyszącej oznakowaniu wyrobu, a deklaracja musi pozostać dostępna przez 10 lat od wprowadzenia wyrobu do obrotu i być powiązana z niepowtarzalnym kodem identyfikacyjnym typu wyrobu. To nie jest zwykła podstrona z plikami, tylko wersjonowane repozytorium o określonej trwałości i taką strukturę buduję.
Co zmienia nowe rozporządzenie o wyrobach budowlanych?
Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2024/3110 stosuje się od 8 stycznia 2026 roku. Dotychczasowe rozporządzenie 305/2011 traci wtedy moc, ale część jego przepisów obowiązuje przejściowo aż do 8 stycznia 2040 roku. Wprowadza między innymi cyfrowy paszport produktu, czyli oznaczenie prowadzące do pełnej dokumentacji wyrobu. W praktyce oznacza to, że producent potrzebuje trwałej, wielojęzycznej struktury dokumentów pod stałymi adresami. Nie jestem prawnikiem i nie zastępuję opinii prawnej, ale buduję stronę tak, żeby taka struktura była możliwa, zamiast wrzucać pliki do jednego folderu.
Czy instrukcje obsługi maszyn mogę mieć tylko cyfrowo?
Rozporządzenie (UE) 2023/1230 w sprawie maszyn stosuje się od 20 stycznia 2027 roku i dopuszcza dostarczanie instrukcji w postaci cyfrowej, nadającej się do wydrukowania. Producent musi jednak zapewnić, że na żądanie użytkownika instrukcja zostanie bezpłatnie udostępniona w formie papierowej, i podać dane kontaktowe do jej otrzymania. Dla strony oznacza to trwałe, wersjonowane repozytorium instrukcji z jasną ścieżką zamówienia wersji papierowej, a nie zwykły katalog plików PDF.
Czy karty charakterystyki wystarczy opublikować na stronie?
Nie traktowałbym tego jako wystarczającego. REACH (art. 31 ust. 8) wymaga, żeby karta charakterystyki została dostarczona odbiorcy nieodpłatnie, papierowo lub elektronicznie, najpóźniej w dniu pierwszej dostawy, a przepis mówi o dostarczeniu, nie o udostępnieniu. Strona może natomiast wspierać ten obowiązek: automatycznie załączać aktualną kartę do potwierdzenia zamówienia i prowadzić rejestr, komu i kiedy została wysłana. W sprawach wątpliwych decyzję warto potwierdzić z osobą odpowiedzialną za chemikalia w Twojej firmie.
Czyja jest strona po zakończeniu współpracy?
Twoja. Dostajesz pełne prawa autorskie oraz wszystkie dostępy: domenę, hosting, panel i kod. Możesz rozwijać serwis samodzielnie albo u kogokolwiek innego, bez pytania mnie o zgodę. Nie uwiązuję klientów, bo wolę, żeby zostawali z wyboru.
Stan prawny na wrzesień 2026. Informacje o przepisach (rozporządzenie delegowane Komisji (UE) nr 157/2014, rozporządzenie (UE) 2024/3110 stosowane od 8 stycznia 2026, rozporządzenie (UE) 2023/1230 stosowane od 20 stycznia 2027, obowiązki wynikające z rozporządzenia REACH) mają charakter ogólny i nie stanowią porady prawnej. Zakres obowiązków zależy od rodzaju wyrobu, który wprowadzasz do obrotu. Buduję stronę tak, żeby te wymagania dało się spełnić, i wskazuję miejsca ryzykowne, ale w sprawach wątpliwych decyzję warto potwierdzić z radcą prawnym lub jednostką notyfikowaną. Przepisy się zmieniają - jeśli zauważysz nieaktualność, napisz, poprawię.
Porozmawiajmy o Twoim projekcie
Napisz, co chcesz osiągnąć i skąd dziś przychodzą Twoi klienci. Odpowiadam w ciągu 48 godzin roboczych, a jeśli nie jestem właściwą osobą do tego projektu, mówię to od razu. Wolisz szybciej? Napisz na WhatsApp.
Napisz na WhatsApp